Krzyczał, aż przyszła jego mama
-Co się stało?-spytała
-Jestem dziewczyną!!!
-Och.. Od zawsze byłaś dziewczyną(yyy... jak to?), mój ty kochany Żołądeczku(Żołądeczku? co do tego ma żołądek?).
-Co?!
-Ach no nie wiesz czym się różnią dziewczyny od chłopców?
-Że jak? Aaa.. Tak tak wiem.
-No to w czym problem? Idż jeszcze spać, na 9 idziesz do szkoły, a jest 5 rano
I Żołądź dziewczyna poszłą spać(Czy teraz będzie to Żołądek?). Lecz długo nie pospała, bo o 6 obudziło ją szelest za oknem(gwałciciel idzie...). Wstała, popatrzyła i zobaczyła wróżke dębuszkę.....
C.D.N.
P.S W piątek napisze mega długi rozdział jeżeli pod tym postem będą 2 komentarze xD
wtorek, 30 lipca 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
Żołądź 10
-Ja? Hmm... Jesteś śliczna, ale nie wiem...- odpowiedział Żołądź.
-Jeśli nie, to powiedz...- Westchnęła Jarzębina.
Dziewczyna już miała wychodzić, kiedy Żołądź ją zatrzymał i powiedział :
-Tak, chcę. Kocham Cię.
Minął tydzień po całym tym ważnym wydarzeniu... Żołądź i Jarzębina byli szczęśliwi i wgl... Pewnego wieczoru, kiedy Żołądź kładł się spać, zaczął mieć dziwne wrażenie, że ktoś go obserwuje. Następnego dnia, rano Żołądź obudził się po południu. Od razu poszedł do toalety, przejrzał się w lustrze i ujrzał dziwne odbicie... Żołądź w lustrze ujrzał piękną kobietę, z długimi, blond włosami, dużymi oczami i długą szyją. Zaczął krzyczeć na cały głos.
C.D.N
-Jeśli nie, to powiedz...- Westchnęła Jarzębina.
Dziewczyna już miała wychodzić, kiedy Żołądź ją zatrzymał i powiedział :
-Tak, chcę. Kocham Cię.
Minął tydzień po całym tym ważnym wydarzeniu... Żołądź i Jarzębina byli szczęśliwi i wgl... Pewnego wieczoru, kiedy Żołądź kładł się spać, zaczął mieć dziwne wrażenie, że ktoś go obserwuje. Następnego dnia, rano Żołądź obudził się po południu. Od razu poszedł do toalety, przejrzał się w lustrze i ujrzał dziwne odbicie... Żołądź w lustrze ujrzał piękną kobietę, z długimi, blond włosami, dużymi oczami i długą szyją. Zaczął krzyczeć na cały głos.
C.D.N
niedziela, 28 lipca 2013
Żołądź 9
Była to ta dziewczyna, która uderzyła go patelnią ale Żołądź o tym nie wiedział. Popatrzył na nią i serce zabiło mocniej(pewnie jakaś choroba serca,nie wykryta jeszcze).
-No cześć, pewnie mnie nie pamiętasz.... Przyszłam cię przeprosić-powiedziała dziewczyna
-Za co?- spytał zdziwiony Żołądź
-Za wszystko... Poczynając od zerwania z tobą, po uderzenie cię patelnią(ciekawe skąd ją wzięła...), no i to przeze mnie straciłeś pamięć. Przepraszam cię bardzo
-Naprawde przez ciebie straciłem pamięć?
-Tak. Tak mi przykro....-powiedziała i się rozpłaka
- Och... Nie płacz. Może życie będzie lepsze z tego powodu?
-No dobra, a wogóle pamiętasz moje imię?-spytała, podczas wycierania łez
-Nie...
-Jestem Jarzębina-powiedziała już kompletnie ogarnięta
-No jak ja mam na imię to wiesz
-Co? Aaa.. No tak. Mam jeszcze jedną sprawe...
-Tak...?
-Chciałbyś ze mną chodzić....?
C.D.N
Tadada... Kolejny już odcinek xD Nwm czy był dłuższy ale staram się jak moge....
-No cześć, pewnie mnie nie pamiętasz.... Przyszłam cię przeprosić-powiedziała dziewczyna
-Za co?- spytał zdziwiony Żołądź
-Za wszystko... Poczynając od zerwania z tobą, po uderzenie cię patelnią(ciekawe skąd ją wzięła...), no i to przeze mnie straciłeś pamięć. Przepraszam cię bardzo
-Naprawde przez ciebie straciłem pamięć?
-Tak. Tak mi przykro....-powiedziała i się rozpłaka
- Och... Nie płacz. Może życie będzie lepsze z tego powodu?
-No dobra, a wogóle pamiętasz moje imię?-spytała, podczas wycierania łez
-Nie...
-Jestem Jarzębina-powiedziała już kompletnie ogarnięta
-No jak ja mam na imię to wiesz
-Co? Aaa.. No tak. Mam jeszcze jedną sprawe...
-Tak...?
-Chciałbyś ze mną chodzić....?
C.D.N
Tadada... Kolejny już odcinek xD Nwm czy był dłuższy ale staram się jak moge....
Żołądź 8
-Cześć...-odpowiedział Żołądź.
-Czym z nim wszystko dobrze- zapytała mama Żołędzia, lekarza.
-Wszystko bardzo dobrze... Tak myślę, że syn może już wyjść, ze szpitala- odpowiedział lekarz.
I tak lekarz wypisał Żołędzia, ze szpitala. Kiedy Żołądź wraz z mamą wracał do domu, cały czas słyszał w uszach głos drugiej kobiety w jego pokoju... Po pól godzinie, dotarli do domu, Żołądź od razu poleciał do swojego pokoju, skoczył na łóżko, przykrył się kołdrą. Jego mama weszła do pokoju syna, żeby zobaczyć co z Żołędziem, lecz gdy go zobaczyła pomyślała, że już śpi. Żołądź tak naprawdę udawał przed mamą, że zasnął po powrocie do domu. Kiedy jego mama wyszła z pokoju, Żołądź szeroko otworzył okno i zaczął wyglądać. Prawie nie spadł... Minęło kilka dni, zanim Żołądź "zapoznał" się z rodzicami od nowa i przyzwyczaił do domu. Pewnego dnia odwiedziła go dziewczyna...
C.D.N
-Czym z nim wszystko dobrze- zapytała mama Żołędzia, lekarza.
-Wszystko bardzo dobrze... Tak myślę, że syn może już wyjść, ze szpitala- odpowiedział lekarz.
I tak lekarz wypisał Żołędzia, ze szpitala. Kiedy Żołądź wraz z mamą wracał do domu, cały czas słyszał w uszach głos drugiej kobiety w jego pokoju... Po pól godzinie, dotarli do domu, Żołądź od razu poleciał do swojego pokoju, skoczył na łóżko, przykrył się kołdrą. Jego mama weszła do pokoju syna, żeby zobaczyć co z Żołędziem, lecz gdy go zobaczyła pomyślała, że już śpi. Żołądź tak naprawdę udawał przed mamą, że zasnął po powrocie do domu. Kiedy jego mama wyszła z pokoju, Żołądź szeroko otworzył okno i zaczął wyglądać. Prawie nie spadł... Minęło kilka dni, zanim Żołądź "zapoznał" się z rodzicami od nowa i przyzwyczaił do domu. Pewnego dnia odwiedziła go dziewczyna...
C.D.N
sobota, 27 lipca 2013
Żołądź 7
Kiedy wreszcie się obudził, okazało się że spał 10dni(masakra O_o). Otworzył oczy i rozglądnął po sali, zastanawiał się gdzie jest.
-Chyba stracił pamięć przez ten długi sen-usłyszał z oddali odgłos lekarza
-Ale jak to? Czy to możliwe wogóle?-teraz mówiła jakaś kobieta
-Tego nie wiemy. podczas snu mógł się na chwile obudzić i kogoś zobaczyć. Ta osoba dała mu w łeb patelnią najprawdopodobniej
-Patelnią? Ale skąd wiecie o tym?-znów głos kobiety
-Magia... A tak naprawdę kamery proszę pani.
Nagle drzwi do pokoju Żołędzia się otworzyły i w progu stanął lekarz z jakąś kobietą.
"Kim ona jest?","Co ona tu chce"-myśli Żołądzia krążyły wokół tej kobiety
-Cześć synku- powiedziała kobieta
C.D.N.
-Chyba stracił pamięć przez ten długi sen-usłyszał z oddali odgłos lekarza
-Ale jak to? Czy to możliwe wogóle?-teraz mówiła jakaś kobieta
-Tego nie wiemy. podczas snu mógł się na chwile obudzić i kogoś zobaczyć. Ta osoba dała mu w łeb patelnią najprawdopodobniej
-Patelnią? Ale skąd wiecie o tym?-znów głos kobiety
-Magia... A tak naprawdę kamery proszę pani.
Nagle drzwi do pokoju Żołędzia się otworzyły i w progu stanął lekarz z jakąś kobietą.
"Kim ona jest?","Co ona tu chce"-myśli Żołądzia krążyły wokół tej kobiety
-Cześć synku- powiedziała kobieta
C.D.N.
Żołądź 6
Przed oczami miał tylko ją... Nagle zamknął oczy, a kiedy je otworzył, stał przed nim lekarz i oznajmił, że będzie miał operację nogi, ponieważ, to nie zwykłe złamanie nogi... Żołądź zdziwił się, zapomniał o wszystkim... Zobaczył przed sobą pielęgniarkę, która powiedziała : "Wszystko będzie dobrze..." Po pięciu godzinach, Żołądź obudził się, był osłabiony, ledwie widział cokolwiek. Podeszła do niego pielęgniarka, mówiąc, że już wszystko dobrze. Po tych słowach Żołądź zasnął. Licząc dni, ile spał, wynik wynosił pięć dni, bez przerw. Rodzice Żołędzia martwili się o niego, lecz lekarz uspokajał ich, że jest OK i operacja się udała.
C.D.N
C.D.N
czwartek, 25 lipca 2013
Żołądź 5
Żołądż zaczął wrzeszczeć z bólu i wrzeszczeć. Wrzeszczał gdy wieźli go do szpitala i w szpitalu. Aż wreszcie przestał na pięć minut, a potem dalej wrzeszczał. I wtedy pojawiła się ONA(ta którą kochał). Podeszła i pocałowała Żołędzia, a on aż podskoczył do sufitu. Zapomniał o złamanej nodze, o matmie, o szkole widział tylko ją.....
c.d.n
P.S sorka że tak krótko ale nie mam zbytnio czasu i weny, następny mój będzie dłuższy, obiecuje.
c.d.n
P.S sorka że tak krótko ale nie mam zbytnio czasu i weny, następny mój będzie dłuższy, obiecuje.
poniedziałek, 22 lipca 2013
Żołądź 4
...miała już ukochanego... Żołądź się załamał, swojej przyjaciółce powiedział, żeby poszła, bo źle się czuje. Następnie sam zamknął się w swoim pokoju, położył na łóżku, włożył słuchawki do uszu i po pięciu minutach zasnął. Po godzinie jego snu, we śnie, nagle ukazała się wróżka Dębuszka, która zaczęła krzyczeć... Żołądź natychmiast się obudził i przypomniał sobie, że miał powtórzyć materiał na kartkówkę z matmy. Szybko usiadł przy biurku, po pięciu minutach stwierdził, że to nudne i bez sensu. Wrzucił książkę do torby, włączył muzykę na maxa i zaczął skakać po łóżku. Nagle usłyszał trzask, rzucił się na łóżko z krzykiem...złamał nogę...
C.D.N
C.D.N
Żołądź 3
I wtedy przyleciała znowu ta wróżka i powiedziała:
-Zlituje się nad tobą, jeżeli poprawisz swoje oceny w szkole.
-Dobrze, zgadzam się-powiedział Żołądź
Wróżka machnęła różdżką i Żołądź odzyskał głos.
-Hurra!!!- krzyknął Żołądź
-Ale pomiętaj o ocenach- powiedziała wróżka
-A co jak ich nie poprawie?
-Wtedy dostaniesz na zawsze pisklywy głos!
-O nie! Już biegne uczyć się matmy
I Żołądź poszedł się uczyć, bo następnego dnia była ciężka kartkówka.
W domu czekała na niego jego przyjaciółka, przyniosła straszne wiadomości dziewczyna którą Żołądź kochał...
c.d.n
-Zlituje się nad tobą, jeżeli poprawisz swoje oceny w szkole.
-Dobrze, zgadzam się-powiedział Żołądź
Wróżka machnęła różdżką i Żołądź odzyskał głos.
-Hurra!!!- krzyknął Żołądź
-Ale pomiętaj o ocenach- powiedziała wróżka
-A co jak ich nie poprawie?
-Wtedy dostaniesz na zawsze pisklywy głos!
-O nie! Już biegne uczyć się matmy
I Żołądź poszedł się uczyć, bo następnego dnia była ciężka kartkówka.
W domu czekała na niego jego przyjaciółka, przyniosła straszne wiadomości dziewczyna którą Żołądź kochał...
c.d.n
niedziela, 21 lipca 2013
Żołądź 2
Żołądź, nie zastanawiając się powiedział :
-Weź mój głos, a daj mi dziewczynę, o której śnię...
A więc wróżka Dębuszka, bez zastanowienia skradła głos Żołędzia i postawiła przed nim dziewczynę, o której marzył. Żołądź wziął dziewczynę za rękę i już chciał jej wyznać, co czuje, gdy nagle przypomniał, że nie ma języka w gębie. :D Dziewczyna patrzyła mu prosto w oczy, gdy nagle uderzyła go z liścia w policzek, zaczęła się śmiać i poszła. Żołądź płakał i płakał, leżał na ziemi tak ługo, aż zamarzł z zimna...
C.D.N
-Weź mój głos, a daj mi dziewczynę, o której śnię...
A więc wróżka Dębuszka, bez zastanowienia skradła głos Żołędzia i postawiła przed nim dziewczynę, o której marzył. Żołądź wziął dziewczynę za rękę i już chciał jej wyznać, co czuje, gdy nagle przypomniał, że nie ma języka w gębie. :D Dziewczyna patrzyła mu prosto w oczy, gdy nagle uderzyła go z liścia w policzek, zaczęła się śmiać i poszła. Żołądź płakał i płakał, leżał na ziemi tak ługo, aż zamarzł z zimna...
C.D.N
piątek, 19 lipca 2013
Żołądź
Dawno, dawno temu. Za górami i dębami była sobie miejscowość Dębie. Mieszkał tam Żołądź. Był to chłopak 1.80 m wzrostu i 80 kg wagi(sam tłuszcz normalnie). Był w wieku mojej babci, czyli kończył właśnie 15 lat. Znany był z tego że gadał jak król Julian(w tle lecą jego piosenki). Wszystkie dziewczyny go kochały i podziwiały za jego głos, oprócz jednej. Ona była tą którą Żołądź kochał. Chodzili razem do szkoły, lecz ona się do niego nie odzywała, ciągle go olewała(jak to w tych amerykańskich love story). On płakał co wieczór i nie wiedział co z sobą zrobić... Aż pewnego dnia gdy tak płakał i płakał pojawiła się wróżka dębuszka i powiedziała:
-Ja wróżka dębuszka daje ci 3 wymiany, dam ci coś czego pragniesz a ty mi coś w zamian oddasz.
-Ja wróżka dębuszka daje ci 3 wymiany, dam ci coś czego pragniesz a ty mi coś w zamian oddasz.
c.d.n
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)