Powoli Żołądź zaczął przyzwyczajać się do tego, że jest dziewczyną. Minęły dni, miesiące, a Żołądź sobie żyła, ale zbliżały się wakacje. I mama Żołędzia planowała wysłać ją na obóz sportowy "Wielorybek". Żołądź bardzo się bała, bo jako jedyna jechała by z Dębia a wszyscy inni z Kasztanowa. Mama mówiła:
- Nie bój się, znajdziesz kolegów... w senise koleżanki...
Ale Żołędzia to nie pocieszało i w nocy siusiała ze strachu. Siusiała tak do dnia wyjazdu. A w dniu wyjazdu zrobiłą upke w majtki...
C.D.N
Sorka że tak długo, ale długi rozdział będzie jak pojawią się 2 komentarze i Żołędź wyjedzie na obóz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz